Psychohydraulika

Co mamy uznać w tym melanżu za główny składnik — naiwny mentalizm czy też hydrauliczne metafory? Zależy to od sposobu, w jaki zechcemy dokonać egzegezy Freuda. Filozofowie zajmujący się spuścizną Założyciela przystępują na ogół bądź do szkoły materialistycznej, bądź do szkoły hermeneutycznej. Jedni akcentują „naukową” ambicję połącze­nia psychoanalizy z biologią, teorią instynktów i fizjologicznymi podsta­wami zjawisk psychicznych. Drudzy kładą nacisk na zbieżność psycho­analitycznych koncepcji i praktyk z problemami egzystencjalnymi, a zwłaszcza z dziedziną doświadczanych przez jednostkę znaczeń. Jak interpretować freudyzm? Jakie miejsce przyznać mu w wielkim intelektualnym sporze naszej epoki — w sporze pomiędzy tymi, którzy chcą człowieka bez reszty znaturalizować, uczynić częścią przyrody, a tymi, którzy chcą go wydrzeć ze szponów nauki, „scjentyzmu”, „redukcjonizmu” i pozwolić mu na widzenie samego siebie w kategoriach „ludzkich”, tzn. używanych intuicyjnie i nawykowo w życiu powszednim? Gdzie ulokować Freuda? Czy po stronie nauki, czy też po stronie antynaukowego „humanizmu”? Co naprawdę stanowi środek ciężkości w klasycznej psychoanalizie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *